bezglutenowe | obiady

Kluski leniwe bezglutenowe

7 czerwca 2020

Dopada Cię czasem dzień leniwca? Wstajesz rano i po prostu wiesz, że z produktywności dzisiaj nici. Takie dni też są super! O ile potrafisz zaakceptować i ułatwić sobie ten czas zamiast się samobiczować w nadziei na zryw mocy. Zryw będzie jutro (lub za tydzień), a dzisiaj się mocno przytul i doceń, że jesteś człowiekiem i możesz doświadczać takich różnych stanów i skrajności 🙂 Właśnie na takie dni zostawiam Ci błyskawiczny przepis na bezglutenowe kluski leniwe. Przygotowanie ze sprzątaniem zajmie Ci do 30 minut, a smak przywoła wspomnienia z dzieciństwa i pozwoli beztrosko kontynuować nicnierobienie.

 

Składniki:
(2 porcje)

  • twaróg 250 g 
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki mąki gryczanej
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej
  • szczypta soli

 

dodatki:

  • erytrytol/ksylitol 
  • mleczko kokosowe
  • kilka ziaren wanilii/łyżeczka ekstraktu/2 łyżeczki cukru waniliowego
  • łyżeczka cynamonu
  • łyżeczka masła

 

Przygotowanie:

Wstawiamy w możliwie szerokim garnku wodę ze szczyptą soli. W tym czasie twaróg dokładnie mielimy w misce za pomocą blendera. Dorzucamy do niego pozostałe składniki i zagniatamy do połączenia. Otrzymane ciasto rolujemy w wałek i kroimy na ukos, aby uzyskać kształt tradycyjnych klusek. Ciasto można położyć też łyżką bez wcześniejszego formowania na gotującą się wodę albo na szybko zrobić z niego kulki. Kluski gotujemy na małym ogniu po minutce od wypłynięcia, najlepiej w dwóch turach, żeby się nie posklejały. Łowimy łyżką cedzakową i gotowe!

Moja propozycja podania to podgrzanie w garnuszku mleczka kokosowego z ziarenkami wanilii i łyżką wybranego słodzika. Zalewamy leniwe sosem i szczodrze posypujemy cynamonem.
Najlepiej smakują przygotowane z domowego twarogu, który kupisz na rynku, na stoisku z jajkami i mlekiem z własnego gospodarstwa. Taki twaróg służy mi jakoś bardziej, ma więcej człowieka w sobie, a i miło jest wspierać lokalnych dostawców.

Zostawiam Ci też przepiękną i silną mantrę podnoszącą wibracje Ek Ong Kar Sat Gur Prasad. Niech zapętla się przez cały proces gotowania, a jak ją poczujesz – zacznij śpiewać czym prędzej. Wtedy jej moc jest największa! Koniecznie daj znać jak Ci smakowało 🙂 

 

Pięknego dnia,
Adrianna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *