bezglutenowe | desery | wegańskie

Ciasto ryżowe z musem malinowym i czekoladą

3 czerwca 2020

Już pojutrze Truskawkowa Pełnia Księżyca, czas zadbać o oczyszczenie żołądka, żeby księżyc nie pracował z jego zawartością, a z emocjami, które w tym okresie są bardziej widoczne, oświetlone i domagają się naszej uwagi. Dlatego wczoraj wymyśliłam takie obłędne, pełnowartościowe ciasto, żeby z rozmachem i bez smutków pożegnać obfitość w kalorie na najbliższe 3 dni. Do tej pory nie mogę się nadziwić jakie pyszne wyszło!

 

Składniki:

  • 1,5 szklanki daktyli
  • 2 szklanki płatków owsianych
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • 2 łyżki oleju kokosowego
  • 2 łyżki ksylitolu
  • 1 szklanka białego ryżu
  • ½ szklanki wiórków kokosowych
  • 3 ½ szklanki mleka owsianego
  • szklanka musu z malin lub truskawek
  • 3 łyżki agaru
  • tabliczka gorzkiej czekolady (90%)
  • ½ szklanki orzechów włoskich

 

Przygotowanie:

Daktyle zalewamy w misce wrzątkiem i odstawiamy na 30 minut. W tym czasie płuczemy ryż na sitku i wrzucamy go do garnka z mlekiem, wiórkami, ksylitolem i jedną łyżką oleju kokosowego. Gotujemy przez 25 minut na małym ogniu, pod przykrywką i co jakiś czas mieszając aż do wchłonięcia całego płynu. Jeśli ryż wypije mleko, a nadal będzie twardawy – dolewamy jeszcze ½ szklanki i gotujemy kolejne 5 minut, po czym wyłączamy palnik i zostawiamy tak pod przykrywką w garnku na 30 minut, niech odpoczywa. Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni. Teraz odciskamy daktyle i wsypujemy do nich zblendowane (mniej więcej 5 ruchów blendera, żeby nie wyszła mąka) płatki owsiane oraz masło orzechowe i łyżkę oleju kokosowego. Mieszamy do połączenia składników po czym wylepiamy spód tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika na 15 minut. Napęczniały już ryż blendujemy na możliwie najbardziej gładką masę, którą potem równomiernie wykładamy na podpieczony spód i dociskamy łyżką. Jak tylko przestygnie wstawiamy do lodówki na godzinę. Mus podgrzewamy w rondelku. Do bardzo ciepłego dodajemy agar i wyłączamy palnik, nie wolno doprowadzić do wrzenia. Niech sobie stygnie i tężeje przez tą godzinę w rondelku. Następnie polewamy nim nasze ciacho i wstawiamy do lodówki na kolejną godzinę. Przed upływem czasu roztapiamy czekoladę w metalowej miseczce na parze z łyżką oleju kokosowego i dowolnie dekorujemy nią deser. Jeszcze pół godziny w lodówce i gotowe!

 

Z poziomu serca,
Adrianna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *